Na początek trochę o polityce…. [firmy]

Na początek trochę o polityce…. [firmy]

Zaczynając jakieś zadanie, współpracę czy nową relację, zastanawiamy się jak ją poukładać, z kim będziemy mieli pracować, czy nowy kontrahent będzie rozumiał nasze potrzeby, a czy my zrozumiemy potrzeby naszych klientów. Zadajemy sobie pytania czy osoby, znajdujące się wokół nas będą dla nas wsparciem i zdejmą nam z głowy obowiązki i zadania, które im powierzamy i czy zrobią to w sposób właściwy.

Odpowiedzią na tego rodzaju pytania są słowa strategia, wizja, koncepcja

Być może te słowa brzmią górnolotnie, ale w rzeczywistości sprowadzają się one do szeregu prostych czynności, które – jeśli są spójne – to doprowadzą nas do obranego celu.

Z tego jaka jest strategia prowadzenia danej firmy i nastawienie właścicieli oraz kadry zarządzającej  bardzo często wynika to, jakich zachowań możemy się spodziewać po osobach, z którymi współpracujemy.

Prowadząc firmę od kilkunastu lat wiemy, że jednym z najważniejszych elementów strategii (poza marketingiem, procedurami i innymi typowymi dla prowadzenia przedsiębiorstwa elementami) są ludzie i ich nastawienie. Można przecież stworzyć dziesiątki tabelek, systemów kontroli czy systemów motywacyjnych, ale jeśli będą one przedstawione do grona osób niewłaściwie nastawionych to nie osiągniemy tymi działaniami żadnego rezultatu.

Nastawianie jest czymś co w naszej opinii jest nierozerwalnie związane z człowiekiem, ponieważ wynika ono z tego, jak dana osoba została ukształtowana jako człowiek, a praktyka pokazuje, że jeśli dana osoba ma takie, a nie inne nastawianie to ostatecznie mamy dosyć niewielki wpływ na to, jak będzie się ona zachowywała, czy jak potraktuje naszego klienta.

Dlatego jednym z przyjętych przez nas elementów prowadzenia działalności jest staranne rekrutowanie i przyjmowanie do zespołu osób, posiadających odpowiednie podejście do pracy. Mamy tutaj na myśli nastawienie ukierunkowane na uczenie się, szukanie rozwiązań, wsparcie zarówno dla klientów jak i kolegów z pracy.

Prezentując taką postawę mamy poczucie graniczące z pewnością, że klient zawsze będzie miał poczucie „zaopiekowanego” i obsłużonego przez osobę, która zadba o jego nieruchomość gospodarskim okiem.

Osoby, które przyjmujemy do naszego zespołu lubią się uczyć, poszerzać wiedzę i chodzić na szkolenia, dzięki czemu zawsze jesteśmy o krok przed innymi w sposobie komunikacji, przedstawianych rozwiązaniach oraz zrozumieniu naszej profesji jako menagerów dbających o czyjś majątek i czyjeś domy.

Dzięki temu, że mamy autentyczną chęć zmieniania rynku zarządzania nieruchomościami, staramy się dobierać partnerów biznesowych, którzy cechują się podobnym sposobem myślenia i chęcią budowania jakości i świadomości u osób, z którymi i dla których pracują, po to aby usługa była coraz lepsza.

Takim tytułem wstępu zapraszamy do dalszej lektury naszego bloga, którego zadaniem jest pokazanie pracy zarządcy nieruchomości w trochę innym świetle – przyjemnej lektury.

Maciej Mazur
Współwłaściciel

TOP