Ogłoszenia i zabudowy w windach – o czym musimy pamiętać !!!

Windy są jednym z wielu urządzeń zainstalowanych w budynku. Może trochę bardziej skomplikowanym – mającym zaawansowane i rozbudowane układy automatycznego sterowania – ale jednak jednym z wielu, którymi zarządca musi się zająć. Dlaczego zatem poświęcamy tutaj windom nieco uwagi?

Trochę z przekory – windy zazwyczaj postrzegane są przez zarządców jako swoista czarna skrzynka – działa w jakiś dziwny sposób, a czasem przychodzi jakiś dziwny ktoś, który opowiada dziwne rzeczy i twierdzi, że trzeba naprawiać… i płacić 🙂 .

Poza tym, akurat w obszarze wind w ostatnim czasie pojawia się sporo nowych wymagań i zasad.

Z wielu moich spotkań z zarządcami i administratorami wynika, że najbardziej brakuje im znajomości obowiązujących zasad i przepisów dotyczących eksploatacji wind, a szczególnie w zakresie związanym z podejmowanymi przez nich lub zarządów wspólnot decyzjami.

Tablice ogłoszeniowe w kabinach wind

W kabinie windy można umieścić tablicę ogłoszeniową. O tym, że warto, chyba nikogo nie muszę przekonywać – podczas podróży w zamkniętej kabinie, prawie każdy pasażer niemal automatycznie czyta umieszczone tam informacje. Umieszczenie tablicy w kabinie jest jednak obwarowane kilkoma wymaganiami:

  • w księdze rewizyjnej urządzenia (UDT) musi znaleźć się pisemna decyzja eksploatującego urządzenie (Zarządu Wspólnoty) o umieszczeniu w kabinie windy tablicy,
  • tablica nie może mieć ostrych krawędzi, które mogłyby spowodować uraz ciała lub uszkodzenie odzieży pasażerów,
  • tablica musi być wykonana z materiałów niepalnych, niewydzielających dymów i gazów oraz niepowodujących urazów ciała lub uszkodzeń odzieży pasażerów,
  • dopuszczalna grubość tablicy nie powinna przekraczać 20 mm,
  • tablica nie może posiadać zasilania elektrycznego (np. oświetlenia),
  • tablica musi być zamontowana na przeciwległej ścianie do ściany z panelem dyspozycji,
  • tablica nie może zasłaniać tabliczki znamionowej windy, urządzeń łączności i tabliczek informacyjnych,
  • tablica musi być zamocowana w sposób, nie powodujący trwałego uszkodzenia ścian kabiny,
  • mocowanie tablicy musi być od wewnątrz kabiny, dawać możliwość demontażu i wykluczać możliwość samoistnego odpadnięcia tablicy.

Większość zaobserwowanych przeze mnie tablic montowanych w kabinach nie spełnia przynajmniej kilku z powyższych wymagań. Zazwyczaj nie mają żadnych certyfikatów dotyczących materiałów. Zazwyczaj też są grubsze niż wymagane 20 mm. Równie często tablica jest montowana na ścianie przeciwległej do drzwi kabiny, a nie naprzeciw panelu dyspozycji. Z pisemną decyzją eksploatującego znajdującą się w księdze rewizyjnej urządzenia (UDT) spotkałem się dosłownie kilkukrotnie.

Spore w tym obszarze jest pole do poprawy i to niewielkim nakładem sił. Zacząłbym od przygotowania właściwie sformułowanej decyzji eksploatującego urządzenie. Sam taki dokument znajdujący się w księdze rewizyjnej urządzenia (UDT) może dużo uporządkować.

Zabudowa kabiny windy na czas budowy/remontu

Zabudowa kabiny ma charakter tymczasowy, zazwyczaj na czas remontu lub przeprowadzek. Tuż po tym okresie staje się zbędna i jest demontowana, również dlatego, że zazwyczaj nie zdobi windy 🙂 . Zabudowa kabiny również podlega określonym wymaganiom:

  • w księdze rewizyjnej urządzenia (UDT) musi zostać umieszczone oświadczenie eksploatującego (Zarządu Wspólnoty) z decyzją o zabudowie i na jaki czas oraz o świadomości poniesienia konsekwencji w przypadku wystąpienia uszczerbków w mieniu lub zdrowiu pasażerów dźwigu spowodowanych zabudową i o zapewnieniu stałej kontroli stanu technicznego zabudowy,
  • w dzienniku konserwacji musi znaleźć się wpis konserwującego stwierdzający fakt wykonania i demontażu zabudowy,
  • wszelkie prace związane z zabudową kabiny powinny być wykonane w porozumieniu z producentem, instalatorem lub konserwującym windę,
  • montaż musi być przeprowadzony w sposób niepowodujący trwałego uszkodzenia kabiny,
  • mocowanie elementów musi być pewne, stabilne i wykluczać możliwość samoistnego oderwania się od ścian i sufitu,
  • nie dopuszcza się zabudowy podłogi kabiny,
  • zabudowa musi zapewniać dostęp do panelu dyspozycji, instrukcji, tabliczki znamionowej, środków łączności, piętrowskazywacza, oświetlenia awaryjnego, wentylacji,
  • zabudowa musi być wykonana z materiałów niepalnych, z potwierdzeniem tego faktu w dokumencie, w którym jest odniesienie do norm EN 13501-1 lub EN 12600 – dokument ten musi znajdować się w księdze rewizyjnej urządzenia (UDT),
  • zabudowa nie może mieć ostrych krawędzi,
  • po wykonaniu zabudowy należy uaktualnić udźwig kabiny windy o dopuszczalną liczbę osób oraz umieścić te dane na tabliczce znamionowej windy,
  • zabrania się zmiany masy przeciwwagi oraz ingerencji w nastawy ogranicznika prędkości windy.

Komentując ponownie obserwowaną przeze mnie rzeczywistość, muszę stwierdzić, że zaledwie kilkukrotnie widziałem właściwą zabudowę. Zazwyczaj zabudowa wykonywana jest „metodą gospodarczą”, jak najtaniej, a to oznacza, że zastosowane materiały (styropian i płyta OSB) kompletnie nie spełniają wymagań niepalności.

Najczęściej zabudowa obejmuje podłogę, przecież przy przewożeniu materiałów remontowo-budowlanych podłoga niszczy się najszybciej. Zabudowana podłoga to – pomijając niezgodność z zasadami – automatycznie pojawiająca się różnica wysokości pomiędzy podłogą przystanków i kabiny – wysoki próg. Takie progi są jedną z najczęstszych przyczyn wypadków.

Nie spotkałem się jeszcze ze spełnieniem wymogu udokumentowania decyzji i oświadczenia w księdze rewizyjnej urządzenia (UDT).

Podobnie nie widziałem poprawionych danych dopuszczalnych udźwigu windy i liczby pasażerów. W tym przypadku problem jest mniejszej wagi, bo windy zazwyczaj mają czujnik wagi i w przypadku przekroczenia określonej wartości po prostu nie pojadą.

Co sugeruję? Są na rynku w Polsce firmy wykonujące – czy nawet wypożyczające – kompletne i zgodne z zasadami zabudowy kabin. Można też oczekiwać oferty od konserwującego windę na wykonanie zgodnej z przepisami zabudowy. Przykłady poprawnie zabezpieczonych wind pokazują poniższe zdjęcia, użyczone przez firmę Safel.

Tego typu zabudowa zazwyczaj jest droższa niż wykonana metodą gospodarczą. Jednak zaletą akurat takiego typu zabudowy jest możliwość szybkiego montażu i demontażu, co może przydawać się w okresie wielu następnych lat życia nieruchomości podczas kolejnych remontów i przeprowadzek.

Mam świadomość, że w sytuacji przemożnej i nieustającej presji na obniżanie kosztów te rozwiązania są dyskusyjne. Zalecałbym jednak osobom decydującym dokładne przemyślenie konsekwencji wyboru rozwiązań niezgodnych z zasadami.

Zdecydowanie zalecam formalizowanie podjętych decyzji w postaci pisemnej i przechowywanie tych decyzji w księgach rewizyjnych urządzeń (UDT).

UWAGA – to jest zmiana konstrukcji windy

Przy tej okazji chciałbym uświadomić, że zamontowanie tablicy ogłoszeniowej lub zabudowa kabiny jest zmianą konstrukcji windy, niczym innym jak poprawianiem producenta. Tymczasem windy – jako urządzenia podnoszące ludzi na spore wysokości – podlegają bardzo jednoznacznym i rygorystycznym zasadom dopuszczenia do użytkowania. Producent zaprojektował i wykonał windę zgodnie z przyjętymi wymaganiami i normami, ktoś ową zgodność potwierdził – użytkowanie takiej windy jest bezpieczne dla pasażerów, aż tu nagle ktoś dokonuje przeróbki urządzenia. Zmiana wnętrza kabiny (a tym jest w rzeczywistości zamontowanie tablicy ogłoszeniowej lub zabudowa kabiny) jest złamaniem projektu producenta, odrzuceniem odpowiedzialności producenta (i certyfikującego) za użytkowanie windy. Montaż tablicy ogłoszeniowej lub zabudowy kabiny jest równoznaczne z przejęciem przez eksploatującego odpowiedzialności za użytkowanie urządzenia i podróżujących pasażerów. Odpowiedzialność taka dość łatwo może się zmaterializować, kiedy ktoś potknie się na przykład na nierównej, zabudowanej podłodze kabiny i zrobi sobie krzywdę. W takiej sytuacji stroną roszczenia stał się tylko i wyłącznie eksploatujący urządzenie (Wspólnota, a dokładnie Zarząd Wspólnoty).

Dlatego właśnie moja sugestia spełnienia wymagań i zasad, która ogranicza odpowiedzialność. Jeszcze lepszym pomysłem jest skorzystanie z gotowego rozwiązania firmy zewnętrznej, posiadającej stosowne certyfikaty. W takim przypadku firma ta przejmuje na siebie zasadniczą część odpowiedzialności za użytkowanie windy i podróżujących pasażerów.

Unikanie kłopotów, spokojny sen i bezpieczna przyszłość są – moim zdaniem – warte każdych pieniędzy.

Tomasz Begier

Windziarz Wasz

TOP